sobota, 30 marca 2013

życzenia świąteczne






Niech Ci jajeczko dobrze smakuje, 
bogaty zajączek uśmiechem czaruje. 
Mały kurczaczek spełni marzenia - 
wiary, radości, miłości, spełnienia. 
Wesołego ALLELUJA 

życzy Marlena


niedziela, 24 marca 2013

takie tam...



Oj, nie wysiliłam się w tym roku, nie wysiliłam.
Zwykły, prosty wianuszek ze wstążek i gotowych kwiatuszków. Za to idealny do szklanej kuli, która posłuży albo za świecznik albo za wazonik do bukszpanowych gałązeczek.


Jajo z zeszłego roku oczywiście ale koszyczek z kaczuszkami nowy - solniczka i pieprzniczka do świątecznego koszyczka. Czyż nie są urocze?



Robótkowo za dużo się nie dzieje.
Dłubię drugie bolerko z takiej cienizny, że mam wrażenie iż dłubię z nici do szycia.
Merino Lace - 350 metrów w 25 gramach.
Trzymajcie kciuki by wyszło takie jakie powinno wyjść.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie mimo wszystko.





środa, 13 marca 2013

bolerko



Wpadłam dosłownie na chwilę.
Próbne bolerko ślubne skończone.
Trochę za luźne pomiędzy rękawami (w korpusie), następne więc musi być koniecznie mniejsze.
Skorzystałam z opisu fasOli, robiłam ściśle według opisu z tym, że z długim rękawkiem a wyszło tak;




Dwa moteczki Kid Mohair Fonseca, druty KP 3

Już zaczęłam następne. Tym razem te właściwe z cieniutkiej Merino Lace.


Jutro będę nadrabiać blogowe zaległości. Wszystko obejrzałam tylko czasu brak choćby na słówko.


piątek, 8 marca 2013

biały Dayflower


Ostatnia z rzeczy, którą zrobiłam w czasie mojego blogowego niebytu.
Szal Dayflower, tym razem biały i cały mój.





Dwa moteczki Kid Mohair Fonseca, druty KP 4,5


środa, 6 marca 2013

znowu się tłumaczę i ...czapa


Syn zagarnął laptopa i działa na dwóch komputerach - ja tylko w przerwach.
Nie mogę zatem odpowiedzieć na komentarze ani sama komentować.
Możecie mnie zrugać ale to nie moja wina, mogę tylko podziękować za przemiłe słowa pod ostatnim postem. I jeszcze powiem w tajemnicy, że ślub już niedługo - 20 kwietnia.

A dzisiaj czapka, taka zwykła, prosta z moteczka, który podarowała mi Ulka z zamotane  na ostatnim spotkaniu dziewiarek ( dziękuję Uleczko! )
Banderolę wyrzuciłam ale to pewnie Zorza -25% wełny i 75 % akrylu.


 Ponieważ nie potrafię robić ściągacza ang. w okrążeniach, czapka jest zszyta  z tyłu. A ...i pomponik miał być większy ale wyszedł taki.


Mój Kado już jest taki duży i niedługo będzie miał roczek;







poniedziałek, 4 marca 2013

kardigan według Drops'a


Ciężko jest wrócić na właściwe tory po tak długiej przerwie. Przynajmniej dla mnie.
Niewiele zrobiłam przez ten czas. Nie mam się specjalnie czym pochwalić.
Dzisiaj pierwsza rzecz - kardigan - swetrzysko







 Sweterek zrobiony w całości wg Drops'a 
Włóczka to "włóczka z lnem" Aniluxu ; 13 % wełny, 15 % lnu, 70% anilany, mocno przypominająca buklaczka, druty chyba 5 KP , zużyłam 4,5 motka a metrów w moteczku było 167 .
Już noszony, cieplutki i co ważne, fantastycznie wygląda na ludziu. 
Następnym razem nabrałabym jednak o 5 oczek mniej albo mam za małe biodra, hihi
Sweter jest robiony od dołu, razem z rękawami, zszywany z boków a rękawy zszyte ekstra ściegiem .


Trochę mnie mało u Was. Obiecuje, że będzie mnie więcej choć wolny czas pożerają nam przygotowania do ślubu.


piątek, 1 marca 2013

świętujmy więc...



Zanim podam wyniki losowania małe podsumowanie.
Dzisiaj mija rok mojej bytności w blogosferze. Przez ten czas poznałam wiele cudownych osób, napisałam 106 postów - pewnie byłoby więcej gdyby nie mój leń a 150 osób obserwuje mojego bloga.
Nie wiem czy to mało, czy dużo....
Jedno wiem na pewno, gdyby nie Wy - moje kochane- pewnie by mnie tu nie było.
Tak wiele się nauczyłam przez ten rok.
Dziękuję za wszystko!



A więc świętujmy.....

Do wygrania były dwie chusty. Podzieliłam wszystkich chętnych na dwie grupy, według chęci posiadania odpowiedniego kolorku a osoby nie zdecydowane przypisałam do jednego lub drugiego koszyczka.

(kartki z kalendarza co by było ekologicznie, hihi)


W roli Sierotki Marysi wystąpił dzisiaj królewicz KADO


I oto co wylosował:



 Aldonko dla Ciebie różowa chusta.

Dziewczyny - gratuluję serdecznie.

Pozostałym dziękuję za zabawę wierząc, że i Wam i mnie kiedyś też się uda.



Witam serdecznie nowe obserwatorki i moje stale bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

niedziela, 24 lutego 2013

przypominam o candy


Zostało zaledwie kilka dni do 1 marca.
Dziękując za tyle ciepłych i serdecznych komentarzy postanowiłam, że do wygrania będą obie chusty.
Kto się jeszcze nie zapisał, zapraszam serdecznie.

Zastanawiam się tylko czy losować z jednego koszyka, czy podzielić na dwa według chęci posiadania odpowiedniego kolorku.

To moje pierwsze candy, sama nie wiem.
Jakieś podpowiedzi?


sobota, 9 lutego 2013

rocznicowo - rozdawajkowo


Zbliża się pierwsza rocznica mojego blogowania i mój powrót na łono bloga,

zatem ogłaszam :

rocznicowe candy


Warunki - jak zwykle (informacja na blogu - banerek) z jednym małym wyjątkiem;
candy tylko dla obserwatorów mojego bloga

Do wygrania ;


lub


a może obie - zobaczymy.

Proszę w komentarzach zaznaczyć swój wybór.


Milej zabawy

                         Marlena


niedziela, 6 stycznia 2013

kocim krokiem z Nowym Rokiem




Na wstępie pragnę gorąco podziękować za moc życzeń świątecznych i noworocznych.
Kankance i Violi pięknie dziękuję za karteczki a Wszystkim moim czytelnikom życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, każdego dnia - cudownego i niezapomnianego, po prostu.... pomyślnego.
Podsumowań i planów nie będzie, bo wokół mnie ciągle coś się przydarza niespodziewanego i niweczy wszystkie plany i postanowienia. Oby ten rok był łaskawszy i spokojniejszy.

Jeszcze nie miałam okazji się pochwalić prezencikami od Gwiazdorka,  jakich dziewiarka może sobie zamarzyć, zatem proszę;
piękny jedwab - będzie letnia bluzeczka


i kilka moteczków w cudnym chabrowym kolorku


Choinka stoi i ma się dobrze, choć w starciu choinka - kot, Kado wygrywa 3 : 0 i oby tak zostało.
Pochowałam cenne bombki i te szklane i dokupiłam plastikowych. Pierwszego dnia Świąt poszła jedna bombka, drugiego choinka leżała jak długa. Lampki, czubek i jeszcze jedna bombka poszły do śmieci nie wspominając o łańcuchach, które miast choinki ubierają dywan. A mój pupil chowa się za choineczką  z miną niewiniątka.




W sylwestrową noc Kaduś chował się po kątach a Maksio, który wcale się nie boi , puszczał z nami fajerwerki na ulicy. Obszczekał każdy wystrzał a śmiechu było co nie miara. Nie znam takiego drugiego psiaka...ubaw po pachy.

Natomiast w piątek, 4 stycznia zawiozłam kotka do weterynarza na kastrację. Strasznie się bałam. Okazało się, że niepotrzebnie. Kaduś był tak wspaniale zabezpieczony przez pana doktora, że nie było najmniejszego jęku, miauczenia czy wręcz kociego płaczu. Przespał na moich kolanach całe popołudnie i wieczór, chociaż parę razy próbował poczłapać za mną  do kuchni. Przednie łapki jakoś dawały radę ale tylne w ogóle nie chciały współpracować z resztą ciała. Strasznie śmieszny widok, no ale wieczorkiem Kado, już na własnych łapkach dreptał do miseczki z jedzonkiem i wodą. A następnego dnia czyli w sobotę oddawał się wspólnie ze mną rozkoszom snookera.
Gonił za bilami i kijem bilardowym




A teraz już nie będzie tak wesoło. Znikam na trochę.
Gdzieś mi wyparowała z nowym rokiem cała radość i przyjemność z prowadzenia bloga.
Nic na siłę. Będę Was podglądać, bo zawsze to robię ale nie wiem czy możecie liczyć na coś więcej z mojej strony. Jak długo? Tego jeszcze nie wiem.
Robótkowo też nie specjalnie. Nie mam komu robić a ileż można dziergać sobie...
Ogólnie nie mam chęci na NIC.

Ściskam Was mocno i do zobaczyska.






niedziela, 30 grudnia 2012

Do siego Roku!!!








Kuligiem chciałam do Ciebie jechać,
lecz kare konie nie chciały czekać.
Porwały sanie, mkną pod gwiazdami
a ja zostałam sama z życzeniami.
Ale gdy tylko okno otworzysz,
w świeżym płateczku życzenia złożę,
w gwiazdce co spada tutaj z
obłoków będę ci życzyć. Do siego Roku!!!


                                               Marlena

                                                                                                 



niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt...





Każdy już czym prędzej bieży,
by dołączyć do pasterzy.
I ja spieszę z życzeniami,
bo nie mogę być tam z wami.
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
i niech dobroć wśród Was gości.
I niech Boga wielka moc 
na Was spłynie w Świętą Noc.


Zdrowych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
oraz
Szczęśliwego Nowego Roku.
      
                                               Marlena