poniedziałek, 19 maja 2014

kołowiec po przejściach


Zeźliłam się na internet za kradzież cennego czasu i się po prostu odłączyłam.
Gdziekolwiek kupiłabym ze dwie dodatkowe godziny a nie marnowała kilku tym bardziej, że jestem teraz w transie  robótkowym i ogród ciągle woła...

Chętnie zmieniłabym też wygląd mojego bloga - kosmetyczne zmiany- ale nie bardzo sobie radzę.
 Czy ktokolwiek mógłby mi pomóc?


Jak wiecie sprułam poprzedniego kołowca i zrobiłam raz jeszcze. Tym razem bez widocznych narzutów, czego teraz żałuję bo jakoś mi się bardziej poprzedni podobał.
Jest dłuższy o wiele (sięga prawie kolan) i szerszy w ramionach - idealny.
Niteczkę wyrobiłam prawie do końca a oto efekt - jeszcze ciepły i nie prany bo mi zbrzydł i musi odleżeć.











Patrze na zdjęcie i się śmieję... musiałam się skurczyć bo bym się w kadrze nie zmieściła, hihi







Kociaczki moje kochane włażą wszędzie gdzie się da.
Kartonik z e-dziewiarki, nieduży a jednak jakoś się pomieściły.



Kado natomiast jakby zdziczał. Znika na całe dnie, wraca na noc i jest niemiły dla kotków i dla mnie.
 Nie wiem co robić???

Skończyłam także klasyczny sweterek, brak mu tylko guziczków i blokowania i jestem w połowie szala prezentowego.






27 komentarzy:

  1. Z widocznymi narzutami czy nie-boski jest i już!
    Jak chcesz to coś tam Ci mogę podpowiedzieć w sprawie bloga.Na tyle na ile mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Uleńko, chętnie skorzystam z Twojej pomocy:)
      Buziaki, Marlena

      Usuń
  2. A mnie sie bardzo podoba. Idealny na letnie otulenie się w nim. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, sprawdzę niebawem, hihi:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  3. Jest fantastyczny:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Krysiu i dziękuję:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  4. Piękny kołowiec:) Też mi się taki marzy, ale nie czuję się na siłach. Może kiedyś :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest trudny do zrobienia ale czasochłonny bardzo i warto sprobować:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  5. Podobał mi się poprzedni,ten też mi się podoba choć chyba rzeczywiście z narzutami było lepiej:))Tylko znów nie pruj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie pruć już nie zamierzam choć mam sentyment do tamtych dziurek:)
      Dziękuję i pozdrawiam,
      Marlena

      Usuń
  6. Marlenko nie szukaj dziury w całym, śliczny jest i basta:))) a kocur poczuł wiosnę i chodzi swoimi drogami, pozdr cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz i rację Anetko tylko... jest bardzo nieprzystępny aż boję się jak zaczyna prychać:)
      Dzięki i pozdrawiam,
      Marlena

      Usuń
  7. Dla mnie super kołowiec .
    A kocio rewelacja .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja jestem pod urokiem Twojego kołowca. Piękne kolorki.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  9. Marleko dla mnie boski - trzymaj się ! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudo! Wspaniały kołowiec. Piękne kolory :-)
    Z kotkiem niestety Ci nie pomogę. Może trzeba go wysterylizować...?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kado jest już wysterylizowany:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  11. Ja bym mu dała karę XD szlaban na 2 tyg :P pewnie wpadł w złe towarzystwo :P pije i pali marychę po kątach XD haha. A tak serio to nie wiem, nigdy nie miałam kota (na szczęście). Pozdrawiam ciepło, i czekam na zdjęcie sweterka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Weroniko masz rację z tym złym towarzystwem, hihi
      Dzięki i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  12. Kołowiec super :) Ale mnie ciekawi co było w tym kartoniku z e-dziewiarki :P A kotek był kastrowany? Bo może tu leży przyczyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa! W kartoniku była wełenka skarpetkowa ale nie na skarpety a na sweterek, hihi
      Kaduś juz w zeszłym roku był kastrowany, widać ma swoje ścieżki:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  13. Kociaczki śliczne a sweterek cudowny. Już od dawna mam na niego ochotę, widze , że wiele dziewiarek juz je ma, ale przeraża mnie sam początek bo nigdy nie robiłam serwetek a potem koniec... ta plisaaa.... No może kiedyś :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się napracowałaś, ale warto było, bo jest świetny, kolorki pięknie się układają. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że do mnie zaglądasz.....i cieszę się na każde, pozostawione słówko.
Dziękuję!