czwartek, 1 maja 2014

mam i ja - kołowiec



Pogoda ostatnio nie sprzyja siedzeniu przed laptopiem i... ogród mnie potrzebuje.
A tak w ogóle to zawładnęły mną druty. Wpadłam w wir drutowania. Non stop siedzę i dłubię.

Trilli pozazdrościłam pięknych kołowców i też sobie machnęłam.
Za pierwszym razem wyszedł za wąski i musiałam pruć....a miałam prawie całego, no może poza rękawami.
Zawzięłam się jednak i zrobiłam jeszcze raz. Chciałam większy, taki płaszczowaty ale musi być jaki jest a jest taki za tyłek - taki dłuższy sweterek.






Na razie mam dosyć kołowców choć kusi mnie, żeby zrobić z bawełny, taki na letnie wieczory.


Angora Gold - Alize  niecałe trzy moteczki , 100 g / 500 m  - druty KP 5
Wszelkie instrukcje wykonania otrzymałam od Trilli za co Uleńce bardzo dziękuję.

Na tapecie skarpetki i taki sobie zwyklaczek rozpinany a jutro będę nadrabiać blogowe zaległości.


Tymczasem
                          pa pa,

                                                  Marlena




Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze...

23 komentarze:

  1. Marlenko kołowiec wyszedł Ci śliczny,podziwiam:)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No ,no Marlenko obie z Ulą jesteście mistrzynie kołowców:)Cudny,cały urok w cieniowanej włóczce:)
    Pozdrowionka i moc buziaczków!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny. Moje kolory.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kołowiec fantastyczny!!! :) Piękne cieniowania !!! :) Zazdroszczę!!! :)Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Marleno cudny ,w tych niebieskich odcieniach super wygląda .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny. Jest na mojej liście "do zrobienia" ale jeszcze nie mam pomysłu na kolor i włóczkę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kołowiec Marlenko,
    ja też ostatnio więcej czasu poza domem spędzam i robótki ręczne poszły w odstawkę. Coś za coś ;((
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny!!! Też na taki choruję....

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny! Przepiękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest cuuudny :) Podobają mi się te widoczne narzuty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały ten Twój kołowiec, a w tym roku niebieski podobno króluje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie wygląda ten kołowiec :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wcześniej Ula teraz jeszcze Ty Kusisz mnie tym sweterkiem. Ula jakiś wirus rozprzestrzeniła :))
    Kolorki sweterka u Ciebie śliczne a o wykonaniu to nawet nie wspomnę. Rewelacja.
    Zabiorę się za niego, ale jeszcze nie teraz, bo chusta mi się też marzy :)
    Nie wiem, czy ten sweterek to nie za wysokie progi dla mnie :)

    Pozdrawiam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kołowiec! szkoda że człek tylko dwie ręce ma , tyle jest wspaniałych rzeczy do zrobienia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny Marlenko i kolor bardzo na czasie , już mnie ręce świerzbią do takiej robótki !

    OdpowiedzUsuń
  16. ale świetny sweterek! Podziwiam O.O

    OdpowiedzUsuń
  17. Musiałam sprawdzić co postanowiłaś spruć :) No i stwierdzam, że człowiek czasami tak ma, że mu coś piknie :) Ten sweter jest równie piękny jak ten następny.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że do mnie zaglądasz.....i cieszę się na każde, pozostawione słówko.
Dziękuję!