poniedziałek, 26 maja 2014

na bogato


Tak, wspólnie z synową, skomentowałyśmy gotową bransoletkę.
Mnie się skojarzyła z jajem faberge, hihi

Kulki szlifowane morska zieleń 4 mm,  TOHO 15/0 Permanat Finish - Galvanize Starlight,  koraliki Preciosa 11/0 - wykończenie w kolorze złotym.








To nie jest sznur szydełkowy, bransoletka jest szyta igiełką.




piątek, 23 maja 2014

klasyczny - rozpinany


Klasyka gatunku - rozpinany, prosty sweterek z długim rękawkiem.




Sweterek wykonany z włóczki skarpetkowej czyli będzie ciepły. Po upraniu jest miły i przyjemny bo w trakcie pracy nie byłam niteczką specjalnie zachwycona.
Troszkę fotek;

pięknie opalizujące guziczki, idealne do tego sweterka - 14 sztuk

















Fabel firmy Drops - 205 m/ 50 g  - 75 % wełna, 25 % poliamid
Zużyłam 4 i pół motka, druty 4 KP 
Taki właśnie chciałam od momentu jak zobaczyłam niteczkę, prosty i klasyczny do bólu.

Rozliczenie góry dla chętnych:
23 oczka przód ( w tym 7 ocz. pliska) , 2 ocz. raglan, 22 ocz. rękaw,  2 ocz. raglan, 38 ocz. tył, 2 ocz. raglan, 22 ocz. rękaw, 2 ocz. raglan, 23 ocz. przód (w tym 7 ocz. pliska)
czyli tak
23/2/22/2/38/2/22/2/23 - łącznie 136 oczek.




Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

czwartek, 22 maja 2014

koraliki w międzyczasie



W tak zwanym międzyczasie, sweterek się suszy i jeszcze całe mnóstwo guziczków muszę przyszyć, powstała bransoletka.

Koraliki TOHO - opaque cherry 15/0,  czerwone preciosa 11/0 i kulki szlifowane białe 4mm







Wzór wydębiłam podczas zakupów w Świecie Koralików  a sposób szycia pokazała mi koleżanka Bogusia z Maranciaków.
Już powstaje następna w innych kolorach a potem coś czego nie lubię a mianowicie przyszywanie guziczków. Niewiarygodne ale zrobiłam aż 14 dziurek - mam co szyć, hihi


Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

poniedziałek, 19 maja 2014

kołowiec po przejściach


Zeźliłam się na internet za kradzież cennego czasu i się po prostu odłączyłam.
Gdziekolwiek kupiłabym ze dwie dodatkowe godziny a nie marnowała kilku tym bardziej, że jestem teraz w transie  robótkowym i ogród ciągle woła...

Chętnie zmieniłabym też wygląd mojego bloga - kosmetyczne zmiany- ale nie bardzo sobie radzę.
 Czy ktokolwiek mógłby mi pomóc?


Jak wiecie sprułam poprzedniego kołowca i zrobiłam raz jeszcze. Tym razem bez widocznych narzutów, czego teraz żałuję bo jakoś mi się bardziej poprzedni podobał.
Jest dłuższy o wiele (sięga prawie kolan) i szerszy w ramionach - idealny.
Niteczkę wyrobiłam prawie do końca a oto efekt - jeszcze ciepły i nie prany bo mi zbrzydł i musi odleżeć.











Patrze na zdjęcie i się śmieję... musiałam się skurczyć bo bym się w kadrze nie zmieściła, hihi







Kociaczki moje kochane włażą wszędzie gdzie się da.
Kartonik z e-dziewiarki, nieduży a jednak jakoś się pomieściły.



Kado natomiast jakby zdziczał. Znika na całe dnie, wraca na noc i jest niemiły dla kotków i dla mnie.
 Nie wiem co robić???

Skończyłam także klasyczny sweterek, brak mu tylko guziczków i blokowania i jestem w połowie szala prezentowego.






czwartek, 8 maja 2014

destrukcja


Pruję swojego kołowca!!!
Nie czułam się w nim komfortowo! 
Coś mi nie pasowało a gdy dziś ponownie przymierzyłam stwierdziłam, że dopóki nie przyjdzie przesyłka z e-dziewiarki  mam czas podłubać raz jeszcze. To już będzie trzeci raz!!!
Chyba lustro mnie oszukuje, hihi
Wolę spruć niż miałby zalegać w szafie. Nie poddam się jednak tak łatwo, bo bardzo podoba mi się kolorystycznie.


Kłębek jest już tak duży, że trudno mi w łapkach utrzymać, hihi


I zastanawiam się czy spruć do końca i robić narzuty jako oczka przekręcone, czy zostawić widoczne narzuty?


I sweterek, nad którym obecnie pracuje a do którego zabrakło mi włóczki,


Właśnie zakupiłam guziczki. Są śliczne , takie opalizujące w kolorach sweterka.




wtorek, 6 maja 2014

plany nie zawsze są dobre...



Zaplanowałam sobie majówkę z laptopem.
 Chciałam po buszować po blogach, wreszcie nadrobić zaległości, szukać inspiracji na Ravelry i Dropsie ze spokojem bez pośpiechu i.... co? Ano nic z tego nie wyszło!
Plany pozostały w sferze marzeń a rzeczywistość okazała się biec swoimi torami.
I tyle z planowania!!!
Zatem teraz bardzo pięknie dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Dziękuję za tyle miłych i ciepłych słów i cieszę się, że Wam również spodobał się kołowiec.

Skończyłam skarpetki;





są w odcieniach popielu dla mężusia, a sobie robię sweterek. Zabrakło mi niteczki na 10 cm rękawków i czekam na dostawę z e-dziewiarki.... i jeszcze po guziczki tyłek muszę ruszyć - niewiarygodne ale zrobiłam aż 13 dziurek, hihi


Przed majówką byłam na spotkaniu robótkowym i jeszcze bardziej się nakręciłam, siedzę i dłubię wszędzie...normalnie wstyd, bo w gościach siedziałam i drutowałam...

Zdjęcia ogoniastego na ludziu zrobione na spotkaniu;






Fotki zapożyczyłam od koleżanki Bogusi, naszej maranciakowej fotoreporterki.


Tyle na dziś
                            pa, pa
                                                       Marlena



Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

czwartek, 1 maja 2014

mam i ja - kołowiec



Pogoda ostatnio nie sprzyja siedzeniu przed laptopiem i... ogród mnie potrzebuje.
A tak w ogóle to zawładnęły mną druty. Wpadłam w wir drutowania. Non stop siedzę i dłubię.

Trilli pozazdrościłam pięknych kołowców i też sobie machnęłam.
Za pierwszym razem wyszedł za wąski i musiałam pruć....a miałam prawie całego, no może poza rękawami.
Zawzięłam się jednak i zrobiłam jeszcze raz. Chciałam większy, taki płaszczowaty ale musi być jaki jest a jest taki za tyłek - taki dłuższy sweterek.






Na razie mam dosyć kołowców choć kusi mnie, żeby zrobić z bawełny, taki na letnie wieczory.


Angora Gold - Alize  niecałe trzy moteczki , 100 g / 500 m  - druty KP 5
Wszelkie instrukcje wykonania otrzymałam od Trilli za co Uleńce bardzo dziękuję.

Na tapecie skarpetki i taki sobie zwyklaczek rozpinany a jutro będę nadrabiać blogowe zaległości.


Tymczasem
                          pa pa,

                                                  Marlena




Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze...