sobota, 10 listopada 2012

meandering vines shawl


Na jutrzejsze urodzinki pani Kasi.
Piękny rudzielec zrobiony wzorem, autorstwa Susanny IC, Meandering Vines .
Szaro-bure chmurzyska wiszą już od południa więc nie ma mowy o lepszych zdjęciach, muszą wystarczyć te co są. A szkoda, bo akurat ta niteczka jest cudowna z długim, mieniącym się rudościami włosem .




Jak zwykle aparat ma mnie za nic i robi co chce.

Włóczka: Kid Mohair Fonseca z YarnArt , 230m / 25g , wyszły trzy moteczki.
Druty: drewniane KP 4,5
Wzór jest darmowy i dostępny na Ravelry . 
Dla chętnych: schemat wzorku wrzuciłam  na boczny pasek do albumu " Wzory i schematy".

I fotka z blokowania;



A teraz zapraszam na najwspanialsze na świecie poznańskie '' Rogale Marcińskie'', wszak w Poznaniu mamy jutro święto Świętego Marcina, który przyjedzie na białym koniu i.... rogalikowe szaleństwo.




mój sposób na chandrę


Nie wiem czy to sposób skuteczny ale mnie się trochę poprawił humor. Jeszcze nie tak do końca odegnałam chandrę ale jest lepiej, dużo lepiej, bo cóż tak nie poprawia złego humoru jak zakupy.
Przez dwa dni buszowałam sobie po sklepach, coś tam zamówiłam i już otrzymałam i objadałam się ulubionym marcepanem ( mniam! ).
No i co takiego kupiłam? Pewnie już się domyślacie. Tak, tak -kupiłam buty. Pewnie, że mam ich dużo i nie powinnam ale co zrobić, gdy nastrój podły a one się do człowieka śmieją i kuszą.




I niteczki, bo jakże mogło być inaczej. Najpierw zamówiłam sobie to cudeńko;


Potem pojechałam do fastrygi po wełenkę i moherki;

Gdzieś zapodziało mi się zdjęcie moherków ale kupiłam kilka kolorów.

I kilka moteczków z wyprzedaży: szetland i sonatka moja ulubiona, grafitowa i pastelowo-blado-seledynowa. Widzicie tę cenę?


Kupiłam sukienkę, tuniczkę, spodnie i spódniczkę no i mężusiowi też coś, przecież nie jestem egoistką.
A w lumpeksie, który się właśnie koło mnie otworzył takie coś na szpuli, będzie na chusty.

To na szpuli to pewnie jakaś mieszanka z moherem, ma trochę kłaczka. Pomarańczowy pewnie akryl a błękitny moteczek to bawełna. Pani powiedziała, że jeszcze "coś tam" przywiezie jak tylko "coś tam" będzie.


Spójrzcie, kto mnie podgląda jak piszę;





Fascynacja wodą, skąd i dokąd leci;





Witam serdecznie nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze...

poniedziałek, 5 listopada 2012

Haruni jesienno-zimowa


Chusta autorstwa Emily Rose w wydaniu cieplejszym, bo z grubszej angory.

 Wyszła duża i cieplutka.
Fotka z blokowania;

Angora Batik YarnArt   440m w 100g  druty KP nr.5






Na chustę zużyłam dwa motki do ostatniej niteczki.
Pogoda nie najlepsza, to i zdjęcia takie sobie a poza tym aparat mnie chyba nie lubi.
Chusta pojechała do swojej właścicielki i lepszych fotek już nie będzie
Bardzo podoba mi się brzeg chusty, taki ozdobny sobie wyszedł a sama chusta dosyć duża - 2 metry i tycio na metr z małym kawałeczkiem.
I tak sobie dłubałyśmy, moja chandra i ja.


Witam serdecznie nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze...

niedziela, 4 listopada 2012

kocie figle...


Jestem tu czy mnie nie ma......a kuku!







Zabawa pod kocykiem trwała i trwała ale niesamowicie trudno było pstryknąć jakąkolwiek fotkę.
Biedaczek taki był zmęczony, że słodko sobie zasnął ale na obiadek zdążył się obudzić.


sobota, 3 listopada 2012

po przerwie.....szal


Witam serdecznie po przerwie. Jakaś chandra jesienna mnie dopadła czy coś tam jeszcze innego.
Szerokim łukiem okrążałam laptopa. Raz dziennie sprawdzałam tylko pocztę i podglądałam Wasze cudne wytwory. O stukaniu w klawisze nie było mowy, nie wspominając nawet o zabawie z myszką.
Nie lubię 1 listopada ani okresu przed świątecznego. Dla mnie to bardzo przygnębiający czas.
Mam nadzieję, że najgorsze już za mną...albo i nie.

Jednak coś tam sobie dłubałam wieczorkami. Dzisiaj pokażę szal;


Kid mohair z YarnArt  230 m/ 25g - kolor oliwkowy. Druty KP 4,5  poszły trzy moteczki.
Wzór to Chinese Lace, kiedyś znalazłam w sieci. Nie podam więc kto jest jego autorem, bo nie wiem.
Schemat wrzuciłam na bocznym pasku we "wzory i schematy". Szal ma dobre dwa metry i 60 cm szerokości, jest czym się otulić.




Na tym zdjęciu kolor jest najbardziej trafny.

Ostatnio tak mam, że jak kończę dziergać świeci słoneczko a jak chcę zrobić zdjęcia, to albo leje, albo jest mgliście i ciemniście.





Mój milusiński rośnie jak na drożdżach i dawno go nie pokazywałam. Oto Kado;







Witam serdecznie nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....