poniedziałek, 13 sierpnia 2012

prezent niespodzianka


Ja, psiara od urodzenia, dostałam wczoraj prezent urodzinowy. Ale jaki prezent!!!
Co prawda, urodziny mam dopiero za miesiąc ale prezent już do mnie przyjechał i zamieszkał z nami, wbrew 
protestom domowników.

OTO MÓJ PREZENT:






Mała kruszynka, aż się boję wziąć go na ręce.
Mam kotka, małego eleganta ale nie mam imienia dla niego.
Macie jakieś propozycje dla kocurka?


81 komentarzy:

  1. Ojejku jaki piękny, słodki .Każde imię będzie do niego pasować byleby się tobie podobało. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mam pomysłów, to co mnie się podoba nie podoba się reszcie domowników:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  2. O jaki słodziak i jak widać jest bardzo ciekawski:))) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawski ale bardzo płochliwy:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  3. Szczęściarz albo Hrabia...
    Ale śliczniusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. A gdzie imię dla kotka?
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  5. Jak dla mnie wygląda na Stefana. Cudny Kiciuś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodziak. A imię?
    Może Frycek, Gilek, Benek....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd Ci się ten Gilek wziął? Frycek - no nie wiem:)
      Dzięki,Marlena

      Usuń
  7. A może Tofik, ja miałam kiedyś kota który nazywał się Mycon, ale do niego nie bardzo będzie pasowało:) Pozdrawiam serdecznie Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem co do niego pasuje, na razie jest gapkowaty:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  8. Cudowny prezent:)Kazda dziewiarka to kociara....
    Ja stawiam na Mariana:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, nigdy kota nie miałam zawsze tylko psiaki, a przecież mam Maksia i nie wiem jak kota do psa przyzwyczaić:)
      Dziękuję i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  9. PIĘKNY!!! Ze mnie też wielka psiara i tylko pieski (a właściwie tylko suczki) były u mnie w domu, ale raz był też maleńki i młodziutki, bardzo chory kiciuś...błąkał się po ulicy...był u nas 8 dni, podleczony "powędrował" do Łodzi, do domku z ogródkiem...i żyje mu się bajecznie:) My nazwaliśmy go Ryś i tak nazywa się do tej pory:))) "Ryśki to fajne chłopaki"- film Miś
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już trzeciego pieska i nigdy o kocie nie myślałam a teraz mam:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  10. PIĘKNY STAWIAM NA HRABIEGO ,JA MAM 2-BOLCIA I FIFI.POZDRAWIAM MAŁGORZATA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzeczona mojego syna ma 7, w tym już tylko 3 młode, bo jednego ja dostałam:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  11. Jaki słodziak :)) On mi na Kacperka wygląda :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się Kacperek podoba a mój syn chce coś oryginalnego, tylko po co się pytam jak to mój kotek jest:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
    2. Słuchaj, a może skoro on nieco gapkowaty, to Gapcio?? Albo Psotek?? :))

      Usuń
    3. On jest jeszcze taki malutki, że nawet za kuleczką z folii aluminiowej nie nadąrza. Dziewczyny stwierdziły, że ma mądre oczka:) Ale Gapcio mi się podoba

      Usuń
  12. Nie daje się imion ludzkich dla zwierząt.Tak mawiała moja babcia.U nas też jest kotek a właściwie kotka - Mitasia i piesek Gacuś,bo ma takie uszy "wielkie".
    Imię samo się "zrodzi" poczekaj jeszcze trochę,może będzie jakaś sytuacja śmieszna albo "dziwna" i powstanie imię.Np.mojej koleżanki piesek nazywa się Skobel,bo zawsze nos wsadzał do komórki i skobelek "podnosił".Pozdrawiam .Ula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, masz rację może zdarzy się coś śmiesznego i imię samo się wymyśli i kłopot z głowy:)
      Dziękuję i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  13. Cudowny kociaczek, piekny jest po prostu. Mi on też na Kacperka wygląda:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, na razie wołam do niego "kocie - chodź"
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  14. PS.Dodam jeszcze,że kiciuś śliczny i ma mądre oczka.

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczniutki hihi oj kłębuszki trzymajcie się ;)
    pierwsze skojarzenia są najlepsze kruszynka och a to kot kruszynek hmmm dziwnie brzmi ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie , kotek... Od wczoraj drutów w rękach nie miałam :)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  16. Ale Ci się niespodzianka trafiła!
    Słodziak! Tak mądrze i z zaciekawieniem patrzy...
    Imię... hmmm... musi być dobrze przemyślane bo to już na całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze nie psoci ten mój prezent słodki:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  17. KRUSZYNKA, ELEGANT, PREZENT, sama nazwałaś go już trzy razy:) Jest śliczny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak na niego Prezent wołać, może prezent w innym języku ładnie brzmi tyle, że nie znam języków:)
      pozdrawiamn, Marlena

      Usuń
    2. A może tak z angielska Fregi, Smartek lub Gifti?? :)))

      Usuń
    3. Właśnie się zmęczył pogonią za kłębuszkiem i zasypia:)
      Masz sporo pomysłowych imion, będzie trudno wybrać:)

      Usuń
    4. To jeszcze z niemiecka by było Szpredek, Sziki i Geszi; z francuska może Tendri, Elek lub Kadi (Kado), z rosyjska Drobik, Izja i Podar, a z holenderska wariacja słowa prezent - może Kadoti?? :))))

      Usuń
    5. Ale mnie zasypałaś Aniu propozycjami i co ja mam teraz wybrać. Dla mnie trzy to już za dużo:)

      Usuń
    6. Hmmm, sama wywołałaś wilka z lasu... ;))) Ale tak na poważnie, to nie ma nic na siłę. Wierzę, że imię samo przyjdzie :)) Przecież tak niedawno przerabiałam to z moimi futrzakami i w ten sposób zostały Myszką i Toffikiem :))

      Usuń
    7. Ale wiesz Aniu, teraz mam z czego wybierać. Poobserwuję go trochę i jakąś łatkę mu przypiszę:)
      Dzięki Aniu:)

      Usuń
  18. Np. po norwesku prezent to gave!
    po kreolsku kado
    po galicyjsku don
    Buziaki przesyłam, pa:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kado" - jak dostojnie, dzięki Ewuś:)
      Pozdrawiam:))

      Usuń
  19. Ależ słodziak !!!!Jak dla mnie to Pyszczek ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle propozycji:))) i co tu wybrać, bo na razie jest mały ale przecież urośnie, chociaż wolałabym nie:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  20. Słodziaczek:D
    Ja też psiara jestem, ale z męże, udało mi się wynegocjować tylko/aż kota i tak jestem od 3 lat szczęśliwą karmicielką Antoniego;-)
    A może by go TOVE nazwać? Dobrze kojarzy mi się z Muminkami, które obecnie u nas rules;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy Border Coli i już męża przekonałam mimo, że mamy psa ale teraz już mi na nic nowego nie pozwoli:)
      Agata, dopiero na tym etapie jesteś? Muminki to mój najgorszy koszmar!!!
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
    2. Sorry, że ja jeszcze tu sie wtrącę. Mam Kastę ale border collie jest najpiękniejszą rasą jaką znam, Tylko jest to pies wymagający jeśli chodzi o bieganie. No to szykuje Ci sie zwierzyniec.

      Usuń
    3. Teraz Aniu na jakiś czas mogę zapomnieć o collie, mój Maksio - mieszaniec jest cudny (prezent mojego syna) i ma już 11 lat ale nie lubi za dużo biegać. Mieszkam przy małym lesie, w okolicach poznańskiej Malty to idealne tereny na spacery i bieganie z psem:)

      Usuń
    4. Tak, tak, od roku Muminki u nas to absolutny NUMBER ONE, do czytania, słuchania i oglądania, ale prawdę mówiąc nie mam nic przeciwko;-)
      A Coli to niespełnione marzenie mojej mamy;-)

      Usuń
  21. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!Jaki cudny:)była taka dobranocka z kotem Filemonem i Bonifacym .Kotek pięknotek z niego :)pozdrowionka cieplutkie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, cudny słodziak a już charakterny ale dziękuję za przypomnienie starej bajeczki:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  22. Kotek cudowny i te oczy ... Może nazwiesz go po prostu Kumpel ? Pozdrawiam -elaR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł, o tym nie myślałam, Kumpel - fajnie brzmi:)
      Dziękuję i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  23. Imię samo się do niego 'przyklei" :), zobaczysz. Nic na siłę. Moja kotka bardzo cichutko mruczała, ale za to wydawała z siebie inne dźwięki, takie tryle wręcz, nazwałam ją Furcią. A kiedy poszliśmy z nią do lekarza i trzeba było podać imię, to głupio mi było powiedzieć Furcia, więc powiedziałam Furczysława i tak zostało :-). A mój obecny kotek jest z nami siedem lat i nie ma imienia. Nic się nie "przykleiło" :) Życzę, żeby Wam ze sobą nawzajem było bardzo wesoło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Eluś jest wesoło a co do imienia też myślę, że coś się samo przyklei:)
      Poczekamy, zobaczymy ale mam z czego wybierać:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  24. Śliczny jest na pewno go pokochasz. Koty przywiązują się do ludzi tak samo jak psy i są bardzo inteligentne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle by mi nie właził tam gdzie nie lubię np. po stole. Mój pies jest bardzo ułożony ale zupełnie nie wiem jak sobie z kotem poradzić:)

      Usuń
    2. Ja też na układaniu kota to się nie bardzo znam. Mam też psa tak jak i Ty. Psa nie jest problem ułożyć tylko trzeba być konsekwentnym i stanowczym. Kot jeszcze mały na pewno będzie psocił. Koty koleżanki jak były małe uwielbiały łazić po firanka. Możesz sobie wyobrazić jak potem wyglądały firanki ;) Popytaj ludzi co mają koty. Pozdrawiam i życzę powodzenia

      Usuń
    3. Mojego psa tak wychowałam, że reaguje na gesty ręką a na ogrodzie chodzi tylko po ścieżkach ale zupełnie nie wiem co robić z kotkiem. Na razie jest malutki i więcej się boi wszystkiego niż psoci. Muszę jednak trzymać rękę na pulsie:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  25. Ona ma takie cudne ciemne plamki po bokach pyszczka, które obejmują oczy. Może by go nazwać Oczko? To się kojarzy ze szczęśliwym trafem. No i na bank będzie oczkiem w głowie. I do tego nie piszesz, czy on jest kocurkiem, czy kociczką, a Oczko do obojga płci pasuje. Teraz cierpisz pewnie na nadmiar propozycji.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest kotek Aldonko:) Na tylnej łapce, od spodu ma czarną plamkę. Odpuszczę sobie myślę, że samo coś się przyklei , poczekamy-zobaczymy:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  26. Może PAZUREK?
    A w ogóle to witaj w gronie kotolubnych :)
    Ja tez zawsze byłam psiarą, dopóki przypadkiem, na śmietniku, nie znalazłam małej kotki. Wyglądała niemal identycznie, jak Twoje szczęście :)
    Zobaczysz, jaka to frajda mieć kota - to naprawdę mądre, cudowne i kochane zwierzęta :)
    I wtedy, zamiast obrazka z wazonikami, będziesz chciała mieć z kotkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i frajda lecz na razie ślady po jego ostrych pazurkach mam wszędzie. Chodzi po mnie jak po drabinie i ciągle leży na moich kolanach, nic nie mogę zrobić:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
    2. Marlenko, niestety, ale masz małe dziecko ;) Małe dzieci nie złażą z kolan ;) I ciężko przy nich choćby obiad ugotować ;)
      Co do pazurków (mówiłam, ze to dla niego świetne imię :) - to kup mu drapak i naucz, że właśnie ta rzecz służy do drapania :)

      Usuń
    3. Myślałam o drapaku ale pewnie sama zrobię przy pomocy mojej złotej rączki:)
      A co do dziecka to masz rację, chodzi za mną krok w krok:)

      Usuń
  27. Bardzo słodziutki prezent. Przypomina mi sąsiedzkiego kotka, którego nazywamy Friski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, prezent mi się udał, jest słodki i taki nieporadny jeszcze. Coś mi się wydaje, że to będzie chuligan:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  28. Ale kruszynka malutka. Nie bój się brać go na ręce, z pewnością bardzo potrzebuje bliskości i dotyku, bo taki jeszcze malutki. Co do imienia to ja nie jestem dobra w wymyślaniu, chociaż opowiem Ci coś. Moj chłop gdy już Marcel został Marcelem, stwierdził, że On by go nazwał "GryźDuś", bo to pasuje do kociego usposobienia, no ale już na szczęście Marcel miał imię ;)

    Imię musisz sama "poczuć", będziesz wtedy wiedziała, że to jest to.
    Będziesz miała teraz wesoło, zwłaszcza jak się koteczek dorwie do kłębka albo robótki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta moja kruszynka mała jest cudowna ale jego pazurki już nie. Nawet jak pyrki obieram wspina się po mojej nodze, ciekawy co się dzieje a przy okazji wbija mi w skórę swoje słodkie pazurki. Nawet jak na jeżynach byłam nie miałam tylu śladów. A piecze jak diabli. A co do kłębuszków...już trzeci dzień nic nie robię, bo jak tylko chwycę druty , on już jest na kolanach. I to samo z kompem, nie pozwala mi pisać:)

      Usuń
    2. Marlenko, kup sobie w sklepie zoo nożyczki do obcinania pazurków u kotka, to są takie nożyczki dość klasyczne w kształcie (ja kupowałam w zoologu w M1), nie takie gilotynki jak dla psa. I tymi nożyczkami skracasz sam czubeczek pazurka, tą taką wąziutką część jak szpilka. Najlepiej jak będziesz u weta (a pewnie będziesz niedługo, by kotka odrobaczyć i zaszczepić) to poproś by weterynarz pokazał Ci jak to robić.

      A że Ty niedaleko Malty mieszkasz (jak pamiętam), to Ci polecam przychodnie "Na Polance".

      My obcinamy pazurki obu kotom i One z tego powodu nie cierpią i szybko się przyzwyczajają. Zabieg trzeba powtarzać co tydzień-dwa.

      Usuń
    3. Dużo muszę się jeszcze nauczyć, nigdy nie miałam kota zawsze pieski i papugi.
      Dzięki za radę, na pewno jeszcze nie raz skorzystam z Twojej wiedzy. A do weterynarza z pieskiem jeżdżę na Bnińską, to i z kociakiem też się tam wybiorę:)

      Usuń
    4. W temacie pazurków dodam ważną rzecz, o której wcześniej nie napisałam. Nie wolno obcinać pazurków kotu wychodzącemu, gdyż taki kot staje się bezbronny (a przynajmniej o wiele mniej obronny). Może mieć kłopoty gdy będzie trzeba pacnąć jakiegoś psa "przez łeb", albo uciec na płot.

      Ale u kotów domowych obcinanie wskazane. Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Na razie będzie w domu ale jak trochę podrośnie to będę go wypuszczać na ogród:)
      Dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
  29. HA! Nie można robić na drutach i nie mieć kota - to jest teoria Ślubnego :))) Słodkie toto strasznie!
    Pazurki obcinać trzeba, potwierdzam i lepiej przyzwyczaj takiego malucha, bo później bywa ciężko.
    A co do imienia, to ja się już nauczyłam, że nie ma co wymyślać, samo przychodzi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas nie brakowało mi kota a robię na drutach już ho ho, a właśnie się dowiedziałam, że każda dziewiarka to kociara czyli jestem już rasową dziewiarką:)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Na Cudo to on się nie zachowuje chociaż wygląda:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  31. Kota posiadają interesujący ludzie! Jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że do mnie zaglądasz.....i cieszę się na każde, pozostawione słówko.
Dziękuję!