Dziękuję za przemiłe komentarze odnośnie mojej pierwszej chusty i pragnę zakomunikować, że teraz mam zamiar zrobić Gail. Trzymajcie kciuki.
Na Pchlim Targu wypatrzyłam sobie takie cudeńko:
tak mi się spodobało, że wpadło do mojej torby. Sama nie wiem czy to koneweczka, czy ozdobny wazonik coś w rodzaju ikebany. Nie jest duży (a), trochę więcej niż pół mentosa i tylko 3 zety.
Wczoraj, niedaleko mojego domu otworzył się ciucholand. Dzisiaj z ciekawości zajrzałam i kupiłam ładnego lumpa i moteczek:
czarna niteczka z włoskiem, może mieszanka wełenki i mohairu, bo trochę podgryza a waży 102 g.
Nie wiem jednak jak to sprawdzić. Łanie skręcona.
Kotek dostał obróżkę z odpinanym czymś, gdzie wpisałam już nr. telefonu (w razie czego)
i wszędzie go pełno
Dawno nie pokazywałam mojego ogródka:
maślaczki... nie mogę ich zebrać, bo zaraz za grzybkami jest ulica...i jest kilka takich miejsc,
Bugenwilla
Zimowity
jabłuszka odmiany Kortland
i nowy przychówek.
Wrzosy do posadzenia.
Teraz zaczęła mi dopiero kwitnąć fuksja na sam koniec lata.


