sobota, 14 lipca 2012

z dobroci serca


Pokazywałam niedawno mojego małego bzika czyli kolekcję dzwoneczków.
Otóż wyobraźcie sobie, że Aldonka z bloga Finextra , z dobrego serca postanowiła podarować mi swojego aniołka jedyny dzwoneczek, który posiadała. I nie jest to jakiś byle jakiś, wychudzony aniołek ale przecudnej urody panienka.

Same zobaczcie czyż nie jest śliczny:



Dzwoneczek a właściwie dzwonek, bo nie jest taki mały, będzie miał honorowe miejsce wśród innych 
aniołków, czyli w doborowym towarzystwie, w swojej nowej rodzince.
Jednak w paczce, którą dostałam, był nie tylko aniołek.
Przyśpieszone bicie serca, łzy w oczach.....radość wielka!!!!!
Ale co będę pisać, zobaczcie same:



Przecudne moteczki; miękkie, milutkie, pachnące,.....ach, brak mi słów.
Jestem szczęśliwa!
Zajrzyjcie, proszę do Aldonki i same zobaczcie jakie cudowne niteczki robi własnoręcznie.
Aldonko bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję za Twoje dobre serduszko.


38 komentarzy:

  1. Są takie chwile.......że ma się łzy w oczach ..... ze szczęścia:)Jesteś szczęściarą Marlenko!!!Pozdrawiam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielką szczęściarą Anitko:)
      Dziękuję i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  2. Piękna włóczka, byłaby z niej wspaniała letnia sukieneczka :))
    Dzwonek też fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie coś innego ale to tajemnica:)
      dziękuje i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  3. Ale cudowne prezenty dostałaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Aniu, cudowne:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  4. Jeśli Ci się podoba, bardzo się cieszę. Miałam wszak dzwonek zapakować w coś mięciutkiego, żeby się nie stłukł! Jedyne mięciutkie, co choć trochę dalekim echem przypominało Twoją ulubioną gamę kolorków (chociaż takie "bejbisiowe" te pastele), to była ta wełenka. Nie przędłam sama, ale sama farbowałam i więcej na świecie w tych kolorach takiej nie ma i nie będzie (bo sobie nawet nie zanotowałam zestawu). To setka, 525 m/100 g - dla ułatwienia, gdybyś chciała coś dobrać do grubości. Może coś Ci się uda z niej zrobić? Ty tak ładnie robisz!
    A poza tym - czyż można wysłać dziesiątego członka anielskiego zastępu pod wodzę prawdziwie świętego Mikołaja bez żadnego posagu? No, nie wypada! Jak do zakonu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldonko, zaskoczyłaś mnie niesamowicie, nie spodziewałam się aż tak mięciuśkiego opakowania dla aniołka. Marzy mi się cudna chusta i myślę, że wełenka taki będzie miała cel.
      Bardzo ale to bardzo Ci dziękuję za cudny prezent:)
      Dostałaś mojego maila?:)
      Radosne buziaczki Ci przesyłam, Marlena

      Usuń
    2. Jeśli dziś coś wysyłałaś, to nie dostałam, wczorajszego tak, właśnie sprawdziłam skrzynkę, napiszę jutro, bo dziś już padam na pysk. Wpadłam od wczoraj w realizację koncertowego życzenia mojej teściowej i, nie licząc porannego incydentu blogowego, dopiero dopadłam komputera. Ale masz niesamowitego czuja - ja ją w tych niedużych porcjach właśnie z myślą o chustach i szalach farbowałam.

      Usuń
    3. Pierwsza moja myśl, to właśnie chusta ale im dłużej się przyglądam i dotykam mam chęć na coś innego:)

      Usuń
  5. Prezenty cudne,jesteś szczęściarą,pozdrawiam,Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale prześliczne prezenty dostałaś!!! Aldonka musi być dobrym człowiekiem, czarodziejką! Szczęściara z Ciebie:) Pozdrowienia ślę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, to jest czarodziejka z dużym serduszkiem:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  7. Nooo noo niezłe opakowanie:))) to czekam na chustę:) aniołek słodki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym już teraz wzięła w łapki wełenkę ale mam co innego do roboty:)
      Aniołeczek - cukiereczek:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  8. Cieszę się razem z Tobą,bo prezenty są piękne...idealne jak dla rękodzielniczki!No i kolekcjonerki dzwoneczków oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Uleczko, jestem bardzo szczęśliwa:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  9. Śliczne prezenty dostałaś. Wcale się nie dziwię Twojej radości :). Aniołek jest śliczny! Wełna też przecudnej urody - bardzo jestem ciekawa chusty, która z niej powstanie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie zrobiłam żadnej, będzie więc to moja pierwsza i tylko dla mnie:)
      Dziękuję, pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  10. Ależ cudne prezenty Ci się dostało :)) Jestem pełna uznania dla Aldonki, tak jak byłam dotąd pod wrażeniem jej wełny :))) Zrób coś pięknego z tych wełenek i szybko pokazuj :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podziwiam jej wełenki, ślicznie przędzie i farbuje a wełenka musi sobie troszkę odleżeć i że tak powiem , nabrać mocy:)
      Dziękuję Aniu:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  11. Musisz mocno podziękować Aldonie, bo do dobra kobieta z niej!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mocno podziękowałam i jeszcze raz i jeszcze raz:)
      Dziękuję i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  12. piękne prezenty,ta włóczka powala na kolana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie prezenty a wełenka jest cudowna, nie ujmując urody aniołkowi:)
      pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  13. A co czasami tak się dzieje, że dostajemy prezent od z dobroci serca:))) i to jest piękne;)) pozdrawiam cieplutko Viola
    Ps. A Aniołeczek jest śliczny nie mówiąc o wełence, ciekawe co z niej wyczarujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Violuś, piękne jest to, że człowiek potrafi obdarować drugiego całkiem bezinteresownie:)
      Myślę o mojej pierwszej chuście ale jeszcze tak do końca nie jestem przekonana a aniołeczek jest cudowny:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  14. Rób chustę, rób!!! Ta wełenka aż się o to prosi. I jak to fajnie, że są na świecie takie niewiarygodne osoby z wielkim serduchem.
    A aniołek, a raczej anielica jest słodko dziewczyńska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, kusi mnie sweterek z warkoczami gdybym dokupiła coś do tego, taki cieplusi i milusi golf:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  15. Anioł jest przepiękny i będzie zapewne czuwał nad wszystkimi Twoimi dzwoneczkami z kolekcji:)
    Włóczka prześliczna ale nie czuję się na siłach doradzać co można z niej najlepiej zrobić.Niech w tym temacie wypowiadają się specjalistki:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aniołek jest cudny a wełenki na pewno coś powstanie ale kłębią mi się myśli w głowie, pewnie musi odleżeć swoje:)
      Pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  16. Przez te prezenty poszłam sobie od Ciebie na blog Aldonki i już tam zostałam, a komentarza u Ciebie nie zamieściłam :-))))Taką reklamę zrobiłaś! Tej wełny jest chyba bardzo dużo? Jeśli zrobisz chustę, to pewnie całej nie zużyjesz,a pozostała reszta może już być zbyt mała na coś w całości. Zresztą... Ty jesteś tak kreatywna, że wymyślisz co trzeba :-)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 525 m/100g Eluś i może trochę dokupię w odpowiednim kolorku i machnę sobie warkoczowy sweterek:)
      Dzięki i pozdrawiam, Marlena

      Usuń
  17. Marlenko - Anioła spotkałaś, prawdziwego!!!!!Wełenka prześliczna!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło mi, że do mnie zaglądasz.....i cieszę się na każde, pozostawione słówko.
Dziękuję!