Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia świąteczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt !!!










Wspaniałych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
samych szczęśliwych dni w nadchodzącym roku
oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej
życzy…


                                                             Marlena





ps. do zobaczenia w Nowym Roku


sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt!







Niech Wam jajeczko dobrze smakuje, 
bogaty zajączek uśmiechem czaruje. 
Mały kurczaczek spełni marzenia, 
wiary, radości, miłości, spełnienia. 





                                           życzy
                                                                      Marlena



poniedziałek, 30 grudnia 2013

***








Dużo radości dnia codziennego, spełnienia marzeń co do jednego.
 Miłości takiej, że świat nie widział, zdrowia takiego, co nikt nie słyszał.
 Pieniędzy tyle, że nie wiesz ile, a wszystko to w radosną chwilę.






Niech Nowy Rok pozbawiony będzie przykrości,
 A składa się z sukcesów i samych radości!!!


Szczęśliwego Nowego Roku 2014!


Tego Wam i sobie życzę
                       
                                  Marlena






niedziela, 22 grudnia 2013

życzenia świąteczne...








Małą gwiazdkę przed świętami
przyjmij proszę z życzeniami,
może spełni się marzenie
białe Boże Narodzenie
lub, gdy przyjdzie Wam ochota
niech to będzie gwiazdka złota
bo, gdy spada taka z nieba
wtedy zawsze marzyc trzeba.
No, a jeśli tak się zdarzy,
że srebrzysta Ci się marzy
możesz także taką zdobyć
i choinkę nią ozdobić.
Gwiazda, gwiazdce zamrugała
i choinka lśni już cała,
naszych marzeń jest spełnieniem
bo jest piękna jak marzenie.
A pomarzyć czasem trzeba
każdy pragnie gwiazdki z nieba.
Jak obyczaj karze stary,
według ojców naszych wiary,
pragnę złożyć Ci życzenia
z dniem Bożego Narodzenia!
Niech ta Gwiazdka Betlejemska,
która wschodzi tuż po zmroku,
przyniesie Tobie moc szczęścia
i pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku! 


                                                                              MARLENA


Wesołych Świąt



sobota, 30 marca 2013

życzenia świąteczne






Niech Ci jajeczko dobrze smakuje, 
bogaty zajączek uśmiechem czaruje. 
Mały kurczaczek spełni marzenia - 
wiary, radości, miłości, spełnienia. 
Wesołego ALLELUJA 

życzy Marlena


niedziela, 6 stycznia 2013

kocim krokiem z Nowym Rokiem




Na wstępie pragnę gorąco podziękować za moc życzeń świątecznych i noworocznych.
Kankance i Violi pięknie dziękuję za karteczki a Wszystkim moim czytelnikom życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, każdego dnia - cudownego i niezapomnianego, po prostu.... pomyślnego.
Podsumowań i planów nie będzie, bo wokół mnie ciągle coś się przydarza niespodziewanego i niweczy wszystkie plany i postanowienia. Oby ten rok był łaskawszy i spokojniejszy.

Jeszcze nie miałam okazji się pochwalić prezencikami od Gwiazdorka,  jakich dziewiarka może sobie zamarzyć, zatem proszę;
piękny jedwab - będzie letnia bluzeczka


i kilka moteczków w cudnym chabrowym kolorku


Choinka stoi i ma się dobrze, choć w starciu choinka - kot, Kado wygrywa 3 : 0 i oby tak zostało.
Pochowałam cenne bombki i te szklane i dokupiłam plastikowych. Pierwszego dnia Świąt poszła jedna bombka, drugiego choinka leżała jak długa. Lampki, czubek i jeszcze jedna bombka poszły do śmieci nie wspominając o łańcuchach, które miast choinki ubierają dywan. A mój pupil chowa się za choineczką  z miną niewiniątka.




W sylwestrową noc Kaduś chował się po kątach a Maksio, który wcale się nie boi , puszczał z nami fajerwerki na ulicy. Obszczekał każdy wystrzał a śmiechu było co nie miara. Nie znam takiego drugiego psiaka...ubaw po pachy.

Natomiast w piątek, 4 stycznia zawiozłam kotka do weterynarza na kastrację. Strasznie się bałam. Okazało się, że niepotrzebnie. Kaduś był tak wspaniale zabezpieczony przez pana doktora, że nie było najmniejszego jęku, miauczenia czy wręcz kociego płaczu. Przespał na moich kolanach całe popołudnie i wieczór, chociaż parę razy próbował poczłapać za mną  do kuchni. Przednie łapki jakoś dawały radę ale tylne w ogóle nie chciały współpracować z resztą ciała. Strasznie śmieszny widok, no ale wieczorkiem Kado, już na własnych łapkach dreptał do miseczki z jedzonkiem i wodą. A następnego dnia czyli w sobotę oddawał się wspólnie ze mną rozkoszom snookera.
Gonił za bilami i kijem bilardowym




A teraz już nie będzie tak wesoło. Znikam na trochę.
Gdzieś mi wyparowała z nowym rokiem cała radość i przyjemność z prowadzenia bloga.
Nic na siłę. Będę Was podglądać, bo zawsze to robię ale nie wiem czy możecie liczyć na coś więcej z mojej strony. Jak długo? Tego jeszcze nie wiem.
Robótkowo też nie specjalnie. Nie mam komu robić a ileż można dziergać sobie...
Ogólnie nie mam chęci na NIC.

Ściskam Was mocno i do zobaczyska.