Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lutego 2014

delicje i Winsgpan nr. 2


Trochę nowości pokażę.
Najpierw zakupione delicje ale... nie, nie, tym razem nie buciki;

misa do włóczkowych kłębuszków


 już w użyciu;


Marzyła mi się od dawna ale zawsze moteczki albo koraliki zwyciężały.

A przy okazji pojemniczek na czosnek



Pierwsze zdjęcie z lampą a drugie przy słoneczku. I to na górze jest the best.
Wszystko ręcznie robione przez Pana Mariusza i zakupione tu .


A żeby nie było, że nic nie robię!
Zrobiłam Wingspan  - kolejny.
Z tego jednak nie bardzo jestem zadowolona. Może za luźno robiłam?
Poprzedni o ten bardziej mi się podobał



Magic Angora, druty KP 4 albo 4,5 - no nie pamiętam już;)

ten poniżej to poprzedni szal,

patrzę i porównuję....

A Wy jak uważacie?

buziaki
                        Marlena



piątek, 14 grudnia 2012

prezenty mikołajkowe


Ja też muszę się pochwalić prezencikami od Mikołaja.
 Sama w tym roku zrobiłam sobie prezent. A co tam, kupiłam to co chciałam.
Skorzystałam z mikołajkowych promocji w e-dziewiarce i w fastrydze i zaszalałam;





 Najpiękniejszy prezencik zostawiłam na koniec.


I Kado był bardzo zadowolony. Bardzo lubi zabawy w kartonach. Wrzuca zabawki i szaleje usiłując je wyciągnąć;




I cytrynka pewnie na same święta zakwitnie, bardzo dużo ma pączków;



Dziś mam trochę więcej czasu i z przyjemnością odwiedzę Wasze blogi.

Chciałam też bardzo serdecznie podziękować za tyle ciepłych życzeń powrotu do zdrowia dla mojego Taty. Kochane jesteście! Marzy mi się aby chociaż jedno się spełniło ale... to jest raczej niemożliwe.


sobota, 10 listopada 2012

mój sposób na chandrę


Nie wiem czy to sposób skuteczny ale mnie się trochę poprawił humor. Jeszcze nie tak do końca odegnałam chandrę ale jest lepiej, dużo lepiej, bo cóż tak nie poprawia złego humoru jak zakupy.
Przez dwa dni buszowałam sobie po sklepach, coś tam zamówiłam i już otrzymałam i objadałam się ulubionym marcepanem ( mniam! ).
No i co takiego kupiłam? Pewnie już się domyślacie. Tak, tak -kupiłam buty. Pewnie, że mam ich dużo i nie powinnam ale co zrobić, gdy nastrój podły a one się do człowieka śmieją i kuszą.




I niteczki, bo jakże mogło być inaczej. Najpierw zamówiłam sobie to cudeńko;


Potem pojechałam do fastrygi po wełenkę i moherki;

Gdzieś zapodziało mi się zdjęcie moherków ale kupiłam kilka kolorów.

I kilka moteczków z wyprzedaży: szetland i sonatka moja ulubiona, grafitowa i pastelowo-blado-seledynowa. Widzicie tę cenę?


Kupiłam sukienkę, tuniczkę, spodnie i spódniczkę no i mężusiowi też coś, przecież nie jestem egoistką.
A w lumpeksie, który się właśnie koło mnie otworzył takie coś na szpuli, będzie na chusty.

To na szpuli to pewnie jakaś mieszanka z moherem, ma trochę kłaczka. Pomarańczowy pewnie akryl a błękitny moteczek to bawełna. Pani powiedziała, że jeszcze "coś tam" przywiezie jak tylko "coś tam" będzie.


Spójrzcie, kto mnie podgląda jak piszę;





Fascynacja wodą, skąd i dokąd leci;





Witam serdecznie nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze...

wtorek, 9 października 2012

zakupy z kotem w tle


Będą kolejne chusty i szale;


 Kociak musiał sprawdzić jakość niteczek;

Robótkowo: kończę moherowy szal, jeszcze kilkanaście cm i będę miała co pokazać.
Ciągłe obowiązki i czasu brak na dzierganie ( nie wiem kiedy to się zmieni ).

* * *
Kociak dostał swoje lokum,  rozgościł się i nie wie biedaczek, że czeka go podróż do weterynarza.
Chyba mu wygodnie.
.

Jeszcze kilka zdjęć:

psoty na ogrodzie i pierwsza, dłuższa wspinaczka po drzewie;

gorzej było ze schodzeniem,

 ale od czego ma się przyjaciela, który czeka pod drzewem;


 Moje kolana, kot i robótka,..... i tak cały wieczór.

 Aż głowa boli..........tyle się nabiegałem.

***

Jeszcze przez jakiś czas będę bywać w kratkę. Czytam ale nie mam czasu komentować.
Mam nadzieję, że już wkrótce to się zmieni a teraz lecę nadrobić zaległości,  pa



Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde mile słowo i pozostawione komentarze....

piątek, 28 września 2012

różne różności...


Od czego by tu zacząć? Może od największej frajdy, nowych moteczków na chusty i szale;
(klik w zdjęcia)

Oj, będzie się działo.

A jeśli o motkach mowa, to mój bałagan z foliowymi woreczkami w szafie mojej, ukochanej zniknął.
Moteczki zyskały nowe  mieszkanko, zamiast tego jest tak;



prawda, że lepiej i wreszcie jest porządek, nic nie spada i kot nie ma dostępu a bardzo lubi moteczki.

Spodobał mi się też biedronkowy organizer na blogu u Marysi  i też sobie kupiłam. Przyda się na różne przydasie;




Mnóstwo kieszonek i przystępna cena i złożyć na płasko można.

Dostałam też przesyłkę od Janeczki  ze szczepkami a w środku mała niespodzianka, kolczyki koralikowe;


Dziękuję Janeczko za dobre serduszko.

Moje storczyki, zamiast kwiatków ogrodowych;





I na specjalne życzenie, dla Ingi i jej wnusia, moi mali przyjaciele podczas zabawy w ogrodzie;








 Więcej się nie dało, bo latały jak szalone.

Tutaj Kado zasnął na parapecie ze zmęczenia;