Zaplanowałam sobie majówkę z laptopem.
Chciałam po buszować po blogach, wreszcie nadrobić zaległości, szukać inspiracji na Ravelry i Dropsie ze spokojem bez pośpiechu i.... co? Ano nic z tego nie wyszło!
Plany pozostały w sferze marzeń a rzeczywistość okazała się biec swoimi torami.
I tyle z planowania!!!
Zatem teraz bardzo pięknie dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Dziękuję za tyle miłych i ciepłych słów i cieszę się, że Wam również spodobał się kołowiec.
Skończyłam skarpetki;
są w odcieniach popielu dla mężusia, a sobie robię sweterek. Zabrakło mi niteczki na 10 cm rękawków i czekam na dostawę z e-dziewiarki.... i jeszcze po guziczki tyłek muszę ruszyć - niewiarygodne ale zrobiłam aż 13 dziurek, hihi
Przed majówką byłam na spotkaniu robótkowym i jeszcze bardziej się nakręciłam, siedzę i dłubię wszędzie...normalnie wstyd, bo w gościach siedziałam i drutowałam...
Zdjęcia ogoniastego na ludziu zrobione na spotkaniu;
Fotki zapożyczyłam od koleżanki Bogusi, naszej maranciakowej fotoreporterki.
Tyle na dziś
pa, pa
Marlena
Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....
