Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

plany nie zawsze są dobre...



Zaplanowałam sobie majówkę z laptopem.
 Chciałam po buszować po blogach, wreszcie nadrobić zaległości, szukać inspiracji na Ravelry i Dropsie ze spokojem bez pośpiechu i.... co? Ano nic z tego nie wyszło!
Plany pozostały w sferze marzeń a rzeczywistość okazała się biec swoimi torami.
I tyle z planowania!!!
Zatem teraz bardzo pięknie dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Dziękuję za tyle miłych i ciepłych słów i cieszę się, że Wam również spodobał się kołowiec.

Skończyłam skarpetki;





są w odcieniach popielu dla mężusia, a sobie robię sweterek. Zabrakło mi niteczki na 10 cm rękawków i czekam na dostawę z e-dziewiarki.... i jeszcze po guziczki tyłek muszę ruszyć - niewiarygodne ale zrobiłam aż 13 dziurek, hihi


Przed majówką byłam na spotkaniu robótkowym i jeszcze bardziej się nakręciłam, siedzę i dłubię wszędzie...normalnie wstyd, bo w gościach siedziałam i drutowałam...

Zdjęcia ogoniastego na ludziu zrobione na spotkaniu;






Fotki zapożyczyłam od koleżanki Bogusi, naszej maranciakowej fotoreporterki.


Tyle na dziś
                            pa, pa
                                                       Marlena



Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

wiosenne skarpetki i... o pięcie słów kilka



Obiecałam, że jak pokombinuję przy pięcie nowym sposobem, podzielę się swoimi spostrzeżeniami - ( dotyczy to filmiku zamieszczonego trzy posty temu).

*
Swoje skarpetki robię z włóczki skarpetkowej, czyli niezbyt grubej.
Przeciętnie na drutach mam od 48 do 60 oczek - w zależności od wielkości stopy.
Nie dzielę robótki na trzy części ( jak na filmiku) - piętę wykonuję z połowy oczek.
Odkładanie i odzyskiwanie oczek wykonuję trzykrotnie a pomiędzy nimi robię pełne okrążenia, łącznie z przodem.
W zależności od długości stopy i podbicia, wykonuję od dwóch do czterech takich okrążeń.
To chyba wszystko co mam do przekazania.

A teraz skarpetki w wiosennych barwach - prezencik.
Nie wiem dlaczego tak trudno uchwycić rzeczywistą barwę zieloną czy seledynową, czy szmaragdową ale uwierzcie, że skarpetkowa zieleń jest o niebo piękniejsza niż na fotkach;






*

Nauczyłam się wyplatać dno w koszyku. 
Nie jest na pewno idealne ale wciąż się uczę a z tego jestem bardzo dumna...
Za to coraz lepiej idzie mi wyplatanie choć w tym przypadku troszkę koszyk wychodzi koślawy, hihi
Dla mnie może sobie taki być!




Jeszcze ozdobne wykończenie brzegu i będzie piękny kosz na robótkowe przydasie.


Będę późnym wieczorkiem,
                                                pa pa,
                                                                  Marlena




wtorek, 18 marca 2014

pięty w skarpetce po nowemu


Strasznie nie lubię rzędów skróconych a w skarpetce już w ogóle. Dlatego szukałam w sieci jakiegoś przyjaznego sposobu na pięty i choć znalazłam jeden bardzo fajny filmik, to też nie było to o czym myślałam.

Aż trafiłam na ten filmik;


Prosty i wspaniały sposób na piętę, prawie bez dziurek i dociągania na siłę włóczki, czego nie cierpię.

O nowej metodzie napisała już Elusiek na swoim blogu - pierwsza bowiem wypróbowała nowy sposób, była właśnie w trakcie dziergania skarpet.
Ja zrobiłam je dopiero wczoraj a dziś już mogę pokazać i zachwalać nowy sposób;

Pięta po pierwszym gubieniu i odzyskiwaniu oczek


tu widać pierwsze i drugie gubienie i odzyskiwanie



i całe skarpetki





Już wiem, że na pewno będzie to mój ulubiony sposób na skarpetki.
Jeszcze muszę trochę po testować i zmodyfikować tę metodę według własnego "widzimisię"ale na pewno przy niej pozostanę.
Zachęcam do wypróbowania!

Włóczka skarpetkowa Alize - 50 g na parę, druty KP 3








czwartek, 6 marca 2014

skarpetki




Długo nie mogłam się zabrać za skarpetki bo przerażały mnie rzędy skrócone w pięcie.
Wypróbowałam kilka sposobów ale żaden nie przypadł mi go gustu.
Dwa dni temu wreszcie znalazłam wspaniały sposób na piętę i nawet został przetestowany przez  Elusiek  ale o tym innym razem albo Elunia pokaże na swoim blogu.

Skarpetki, które zrobiłam są wykonane tradycyjnymi rzędami skróconymi.
Pierwsza para według Intensywnie Kreatywnej - pięta, bo sposób nabierania i przerabiania oczek od palców zaczerpnęłam  ze strony Drops'a , który już kiedyś wykorzystałam przy robieniu otulinek na komórki.

Mężowskie prezentują się tak;






Włoczka skarpetkowa Alize superwash - 2 moteczki, druty KP 3

A z reszty skarpetkowej i cashmirowej setki zrobiłam skarpetki dla osóbki, którą bardzo lubię.
Tym razem piętę zrobiłam inną metodą ale też nie jestem zadowolona. Następne będą już nowym sposobem.

Skarpetki w paseczki;





Fajny sposób na elastyczne zakończenie skarpet i chust




będą następne tylko skończę serwetki.

I tak gna mnie to tu, to tam i czasu nie mam na nic a i koty przecież są.

Dawno nie pokazywane kociska dwa;





Trzeci, starszy gdzieś łazi - innym razem.

Teraz lecę na blogi,
                                    pa, pa

                                                                  Marlena