Skończyłam moje wdzianko. Przemogłam się, chwyciłam ponownie druty i oto jest. Wdzianko Oleńka (wszystko mianuję nazwą włóczki, z której robię ) w całej swojej krasie, prosto z drutów ;
I nawet sama zdjęcia zrobiłam (jak widać), bo mój fotograf jeszcze spał.
Proste wdzianko bez dobierania i ujmowania oczek w talii.
Włóczka Oleńka (95% akryl, 5% pes ) 303 metry w 100g, druty 4,5 wyszło 235 g
ścieg gładki prawy, plisa - ścieg francuski,
Guzik tylko muszę kupić, bo ten co go widać, został odpruty od bardzo długiego, kupnego swetra, który miał ich aż 9 ,a że mi pasował....same wiecie. Wdzianko ma wyjście dzisiaj, a tak bez guzika nie wypada.
A wracając na moment do ostatniego posta.
Pisałam, że nie mam zdjęcia drugiego jajka a okazało się, że fotograf pstryknął i oto one;
Pstryknął też wianuszek (porównajcie z moim zdjęciem).
Oto jego dzieło;
Dzieci mają jednak złote rączki.



