Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

wiosenne skarpetki i... o pięcie słów kilka



Obiecałam, że jak pokombinuję przy pięcie nowym sposobem, podzielę się swoimi spostrzeżeniami - ( dotyczy to filmiku zamieszczonego trzy posty temu).

*
Swoje skarpetki robię z włóczki skarpetkowej, czyli niezbyt grubej.
Przeciętnie na drutach mam od 48 do 60 oczek - w zależności od wielkości stopy.
Nie dzielę robótki na trzy części ( jak na filmiku) - piętę wykonuję z połowy oczek.
Odkładanie i odzyskiwanie oczek wykonuję trzykrotnie a pomiędzy nimi robię pełne okrążenia, łącznie z przodem.
W zależności od długości stopy i podbicia, wykonuję od dwóch do czterech takich okrążeń.
To chyba wszystko co mam do przekazania.

A teraz skarpetki w wiosennych barwach - prezencik.
Nie wiem dlaczego tak trudno uchwycić rzeczywistą barwę zieloną czy seledynową, czy szmaragdową ale uwierzcie, że skarpetkowa zieleń jest o niebo piękniejsza niż na fotkach;






*

Nauczyłam się wyplatać dno w koszyku. 
Nie jest na pewno idealne ale wciąż się uczę a z tego jestem bardzo dumna...
Za to coraz lepiej idzie mi wyplatanie choć w tym przypadku troszkę koszyk wychodzi koślawy, hihi
Dla mnie może sobie taki być!




Jeszcze ozdobne wykończenie brzegu i będzie piękny kosz na robótkowe przydasie.


Będę późnym wieczorkiem,
                                                pa pa,
                                                                  Marlena




czwartek, 27 lutego 2014

coś z niczego


Pochwalę się dzisiaj co uplotłam z rurek papierowych.
Moja pierwsza próba wyplatania koszyczków z papierowej wikliny. Myślałam, że to trudniejsze a trudniejsze okazało się skręcanie papierowych rurek i ... bolesne.
Jeszcze w stanie surowym bo nie wiem kiedy kupię coś do malowania. Myślę, że moja nauczycielka Żabcia może być ze mnie dumna.

Proszę, mój pierwszy koszyczek wygląda tak


Na pewno nie jest doskonały ale pierwsze koty za ploty.



Ja się cieszę, że nauczyłam się czegoś nowego a Wam jak się podoba?