Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swetry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swetry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2015

miodowy, długi i rozpinany


Tydzień pełen wrażeń pozytywnych i nie.... ale najważniejsze, że teściowa ma sie lepiej.
Sama już wstaje i wykonuje drobne czynności. Jeszcze nie jest w stanie sama się najeść ale radzi sobie np. z jogurtem.
Idzie ku lepszemu....


Tytułowy sweter zrobiłam dla siostry synowej. Taki sobie wymarzyła.
Mam nadzieję, że sprostałam marzeniom.
Sweter powstawał w cyklach bo zawładnęła mną frywolitka. Pomiędzy nauką śnieżynek i pierwszą serwetką frywolitkową powstał jeden rękaw ( korpus już był gotowy). Drugi rodził się w odcinkach pomiędzy serwetkami.  5 cm rękawka - tyle brakowało do końca ale frywolitka okazała się ważniejsza.
Wstyd się przyznać ale robiłam go bardzo długo, od października zeszłego roku.
No ale w końcu jest.

Piękny miodowy kolor, którego nijak nie potrafiłam uchwycić.

Projekt; radosna twórczość własna.



rękawki zakończone warkoczykami;







Włóczka to WOOL  YarnArt - 80% wełny i 20% poliamidu, druty KP 4
Tak jak fajna jest niteczka miła i niegryząca, tak brzydko się układa w trakcie pracy. 
Na szczęście po blokowaniu jest prawie idealna.
Sweterek robiłam bezszwowo, od góry. Guziczki to też moja sprawka, spodobały mi sie od pierwszego wejrzenia, hihi



Lecę nadrabiać zaległości blogowe
                                                                 pa, pa

                                                                                                 Marlena



piątek, 13 lutego 2015

i znowu niebieski...


Umknął mi cały tydzień nawet nie wiem jak.
Dopiero był piątek i znowu jest piątek....


Ciąg dalszy rzeczy zrobionych jeszcze pod koniec roku.


Następny niebieski, który był prezentem pod choinkę.

"Wiosenny dzwoneczek" projektu Stefanie Japel .

"Krój inspirowany gorsetem dodaje elegancji i charakteru a wyraziste pionowe pasy ściągacza zostają powtórzone na rękawach, rozszerzających się na kształt dzwoneczków"  - tyle cytat.



Włóczka to mieszanka wełny z akrylem, ta sama co w poprzednim, długim swetrze;







Sweterek do fotki zdjęty prosto z drutów, nie prany i nie blokowany ale w sekrecie powiem, że na manekinie wcale nie widać uroków sweterka. Pięknie układa sie na biodrach, nie mam niestety zdjęć na właścicielce.  Idealny do dżinsów.....


Na dziś tyle.
                                                         Do zobaczenia na blogach,
                           
                                                                                                              Marlena




czwartek, 5 lutego 2015

długi, niebieski...


Sweter z listopada zeszłego roku, którego nie miałam okazji pokazać.

Długi seter dla mojej koleżanki, z którą tak rzadko się spotykam - ech, życie...

Bez zbędnych słów; projekt - radosna twórczość własna, włóczka z domowych zapasów Wolpryla - Alaska -mieszanka wełny z akrylem, druty KP 5




Wzorek z książki " 400 splotów na drutach "


Warkocze  z boków i na rękawkach



 Sweterek nie prany i nie blokowany, ot tak prosto z drutów zeskoczył.
Ile wyszło włoczki ? - nie wiem, nie pamiętam .



poniedziałek, 6 października 2014

ogoniasta sahara

Ciężko było mi się zebrać do napisania posta. 
Ogród wreszcie przechodzi zaplanowaną na wiosnę przebudowę. Więcej mnie nie ma w domu niż jestem  ale cały czas coś robię.

Skończyłam, choć wstyd się przyznać ile czasu mi to zajęło, ogoniastego według własnego widzimisię. 














Włóczka z czeluści moich kartonów - coś z moherkiem w kolorach piasku o nazwie Sahara.
Druty KP 4.5 , ok. 4 motków.
Przyjemnie się robiło, choć długo i całkowicie z głowy.
Dół chyba do poprawki bo troszkę faluje.


                               pa, pa
                                                              do następnego

                                                                                                      Marlena


piątek, 23 maja 2014

klasyczny - rozpinany


Klasyka gatunku - rozpinany, prosty sweterek z długim rękawkiem.




Sweterek wykonany z włóczki skarpetkowej czyli będzie ciepły. Po upraniu jest miły i przyjemny bo w trakcie pracy nie byłam niteczką specjalnie zachwycona.
Troszkę fotek;

pięknie opalizujące guziczki, idealne do tego sweterka - 14 sztuk

















Fabel firmy Drops - 205 m/ 50 g  - 75 % wełna, 25 % poliamid
Zużyłam 4 i pół motka, druty 4 KP 
Taki właśnie chciałam od momentu jak zobaczyłam niteczkę, prosty i klasyczny do bólu.

Rozliczenie góry dla chętnych:
23 oczka przód ( w tym 7 ocz. pliska) , 2 ocz. raglan, 22 ocz. rękaw,  2 ocz. raglan, 38 ocz. tył, 2 ocz. raglan, 22 ocz. rękaw, 2 ocz. raglan, 23 ocz. przód (w tym 7 ocz. pliska)
czyli tak
23/2/22/2/38/2/22/2/23 - łącznie 136 oczek.




Serdecznie witam nowe obserwatorki i moje stałe bywalczynie,
dziękuję za każde miłe słowo i pozostawione komentarze....

poniedziałek, 19 maja 2014

kołowiec po przejściach


Zeźliłam się na internet za kradzież cennego czasu i się po prostu odłączyłam.
Gdziekolwiek kupiłabym ze dwie dodatkowe godziny a nie marnowała kilku tym bardziej, że jestem teraz w transie  robótkowym i ogród ciągle woła...

Chętnie zmieniłabym też wygląd mojego bloga - kosmetyczne zmiany- ale nie bardzo sobie radzę.
 Czy ktokolwiek mógłby mi pomóc?


Jak wiecie sprułam poprzedniego kołowca i zrobiłam raz jeszcze. Tym razem bez widocznych narzutów, czego teraz żałuję bo jakoś mi się bardziej poprzedni podobał.
Jest dłuższy o wiele (sięga prawie kolan) i szerszy w ramionach - idealny.
Niteczkę wyrobiłam prawie do końca a oto efekt - jeszcze ciepły i nie prany bo mi zbrzydł i musi odleżeć.











Patrze na zdjęcie i się śmieję... musiałam się skurczyć bo bym się w kadrze nie zmieściła, hihi







Kociaczki moje kochane włażą wszędzie gdzie się da.
Kartonik z e-dziewiarki, nieduży a jednak jakoś się pomieściły.



Kado natomiast jakby zdziczał. Znika na całe dnie, wraca na noc i jest niemiły dla kotków i dla mnie.
 Nie wiem co robić???

Skończyłam także klasyczny sweterek, brak mu tylko guziczków i blokowania i jestem w połowie szala prezentowego.