Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje świąteczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

otulacze i nie tylko


Jestem, jestem!!!  I choć ostatnio bardzo mało mnie w necie, troszkę podglądam i podziwiam Wasze robótki.
U mnie troszkę się uspokoiło ale i tak wredne jest to życie.
Koniec roku już niebawem i dobrze bo jest całkiem do doopy. Nadzieja w nowym - oby nie był gorszy niż obecny.
Całe szczęście, że istnieją spotkania robótkowe, na których człowiek może podładować bateryjki i zapomnieć o kłopotach.
Właśnie w minioną sobotę byłam na mikołajkowym spotkaniu maranciaków


( fotki zapożyczone z forum maranty)

Cudowna atmosfera, jak zawsze, no i prezenciki.
Od mojego mikołajka otrzymałam przepiękną choineczkę z piórek i choinkowego lizaka

ja natomiast wydziergałam otulacz



Sobie wydziergałam otulacz z opaską - tak, tak coś tam robię by tyle nie myśleć.
Włóczka z czeluści garderobianych, Ferro mix Opus, druty KP 6, zwykły francuz. 

Fotki przy zachmurzonym niebie


a potem nagle wyszło słoneczko i widać kolor




Taki sobie puchatek do brązowego płaszczyka i jasnobrązowych; torebki i botków.

Siedzę i w koralikach i w wełenkach ale idzie mi jak po grudzie.
Dobrze, że mam kotki bo już by całkiem nie było do kogo paszczy otworzyć. A te szaleją i tłuką mi osłonki na doniczki ale i tak je kocham - wszystkie trzy.







Kto wytrwał do końca temu dziękuję i buziaki przesyłam
Marlena


niedziela, 24 marca 2013

takie tam...



Oj, nie wysiliłam się w tym roku, nie wysiliłam.
Zwykły, prosty wianuszek ze wstążek i gotowych kwiatuszków. Za to idealny do szklanej kuli, która posłuży albo za świecznik albo za wazonik do bukszpanowych gałązeczek.


Jajo z zeszłego roku oczywiście ale koszyczek z kaczuszkami nowy - solniczka i pieprzniczka do świątecznego koszyczka. Czyż nie są urocze?



Robótkowo za dużo się nie dzieje.
Dłubię drugie bolerko z takiej cienizny, że mam wrażenie iż dłubię z nici do szycia.
Merino Lace - 350 metrów w 25 gramach.
Trzymajcie kciuki by wyszło takie jakie powinno wyjść.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie mimo wszystko.





sobota, 24 marca 2012

wdzianko Oleńka

Skończyłam moje wdzianko. Przemogłam się, chwyciłam ponownie druty i oto jest. Wdzianko Oleńka  (wszystko mianuję nazwą włóczki, z której robię ) w całej swojej krasie, prosto z drutów ;



I nawet sama zdjęcia zrobiłam (jak widać), bo mój fotograf jeszcze spał.





Proste wdzianko bez dobierania i ujmowania oczek w talii.
Włóczka Oleńka (95% akryl, 5% pes ) 303 metry w 100g, druty 4,5 wyszło 235 g
ścieg gładki prawy, plisa - ścieg francuski,
Guzik tylko muszę kupić, bo ten co go widać, został odpruty od bardzo długiego, kupnego swetra, który miał ich aż 9 ,a że mi pasował....same wiecie. Wdzianko ma wyjście dzisiaj, a tak bez guzika nie wypada.


A wracając na moment do ostatniego posta.
Pisałam, że nie mam zdjęcia drugiego jajka a okazało się, że fotograf pstryknął i oto one;


Pstryknął też wianuszek (porównajcie z moim zdjęciem).
Oto jego dzieło;


Dzieci mają jednak złote rączki.




czwartek, 22 marca 2012

moje jajo


Chwalę się. Może dla innych to nic wielkiego ale dla mnie było dużym wyzwaniem.
Moje pierwsze i zapewne ostatnie. Tak mnie paluszki  od wbijania szpilek bolały, że przez dwa dni drutków nie mogłam chwycić.


W sumie dwa poczyniłam, lecz jedno  zostało podarowane i ucieszyło obdarowanego.
Zdjęcia niestety nie mam.




Wianuszek (jakiś blady wyszedł ) nad stolik w kuchni, co by miło było, też stworzyłam. I zapewne na tym jednym się skończy. Zdecydowanie wolę druty, na nich się chociaż znam.
Ciekawa jestem dlaczego te kolory takie nijakie, bo wianuszek jest świeżowiosenny. Ściana też jest zielonkawa, czego nie widać.



A jak tylko odzyskam zapał do moich drutów i w końcu przestanę, chociaż na chwilę, biegać po blogach wrzucę jak najszybciej nową rzecz. Najtrudniej zdecydować co to ma być; bluzeczka, tunika, sweterek...